18 Jul 2018

Win this image of DEVON LARRATT and support RENIA ZAJAC in her fight with cancer.


Renia Zajac, a daughter of my friends got cancer. The girl is 8 years old, she is after chemotherapy and the treatment is very expensive. Her parents to collect money do the auction. They have asked theirs friends about one item that can be put up for auction.

A moment of normality in the hospital

From my side, I thought about one of the images of armwrestling legend, Devon Larratt, which has been exhibited in the gallery last year.

I have asked Devon, if he is ok to support Renia. He said YES.

SO.. The Winner of auction will get the photograph (top quality print, size in cm: 59.4W x 84.1H), which will be signed by Devon during his visit in Poland in November this year. It will be signed before his armfight with Denis Cyplenkov at Vendetta 50.

The auction will end a week before the events, on the November 10th, 2018.

It will take place online on the Allegro. An information about the auction with a link to the website where the auction will take place will be published on the blog on the day the auction begins.



If you think of a real warrior, what image do you have in front of your eyes? If you try really hard, you might see Renia Zajac, a passionate horse rider, cat lover, excellent pupil who is just eight years old but has done and been through so much more than most of us grumpy adults…

It seems that warriors just have to be on the go, and Renia is no exception…



"Our daughter Renia Zajac is eight years old and she is the bravest warrior we know. It seems that everything impossible hits Renata. Since January, in the University Children's Hospital in Krakow she has been fighting brain cancer, the nucleus. Currently, Renia is after surgery to remove the tumor from her brain, she completed a four-month block of chemotherapy, she had 31 scans of head and spine in the radiotherapy department. Before her is a year of treatment in weekly cycles, chemotherapy for high-risk brain tumors. Renia is aware of what is happening to her. Unfortunately, motor and respiratory functions were disturbed after surgery. We rehabilitate her intensely, so she can walk and talk.

We already know that the fight for Renia's recovery and efficiency will be expensive. We will give away every penny for her treatment and we will look for the best specialists. We also know that we can ask you, Friends, for financial support for the treatment and rehabilitation of our daughter." 

Six months ago...

Six months ago Renia did not need her own website or a Facebook profile – she had all the time in the world for such things. Just then,  a shocking diagnosis and a race to hospital in an ambulance. Brain tumour, high-grade – meaning immediate surgery. The first week at hospital Renia did not look like a sick kid at all: she was everywhere. Seven days after her arrival, we took her by her tiny hand, and led her into the surgery unit. We were fully aware that this may be not be a simple procedure, that Renia will need time to recover fully…  Oh, how life itself mocked us again…  Renia stayed in the intensive care unit for over six weeks after the tumor had been removed. She regained consciousness but was unable to move her arms or legs, sit up, swallow, or breathe. Also, probably as a result of intubation and extubation, her vocal cords became damaged. According to Renia’s doctors, because of all this, time was needed before the next stage of treatment could be undertaken. And time was the only thing we did not have. We agreed for tracheostomy. Another blow. Either the tube size was not matched properly, or just because of some really bad luck, 48 hours later the tube moved, causing emphysema, bradycardia (lowering the heart rate) and, in consequence, resuscitation had to be performed. A successful one, luckily, but causing further deterioration of Renia’s condition and definitely greatly delaying her return to a healthy life. She took her first of the four chemotherapy treatment cycles in a separate intensive care unit room and then moved to the oncology ward. Right now, Renia is undergoing her third stage of treatment – six weeks of radiotherapy for her head and spine.

Stage four is eight cycles of chemotherapy. Another year. A long time for a kid, unbelievably long...  Our daughter cannot return to her normal life, to her school and friends, but we are fighting for her to be healthy again. And we are not on our own in this fight – there are lots of people with us – from Przemyśl, Cracow, Warsaw, London. Step by step, struggling to help her make a step on her own, to have a bite of food – on her own, to make a sound  – on her own...  Because of the tracheostomy she has not been able to talk for nearly six months. But she is determined – more and more, every day, doing exercises, trying harder and harder. And we are determined just as much. Waiting for the tube to be removed, for her muscles to remember the “old” times and let Renia walk, run, jump again. To be everywhere – in the garden, up a tree, on horseback, on a mountain trail, as she used to do with such energy and delight.

This has to wait. Renia has challenges of a different type ahead of her. But we all believe that she will succeed. On her own, for a huge part, but bravely – as she is doing right now. With us by her side, whispering words of support into her ear, encouraging her to go on. And with the support of all of you who feel for her and wish her well.


Renia needs your help to win this uneven fight for life.

Fundacja Dzieciom / Zając Renata
http://dzieciom.pl/podopieczni/33202

To donation, it should be paid into the account:

FOUNDATION FOR CHILDREN "TOWARD WITH HELP"
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warsaw
Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Title: 33202 Zając Renata – darowizna na pomoc i leczenie


CONTACT:
Tomasz Zajac. e-mail: zajac.it@gmail.com
www.facebook.com/reniawalczyzrakiem



RENIA ZAJAC

Renia, after she found out that Armwrestling World Champion 
is going to support her in the fight with cancer, July 2018.


Renia after her 8th birthday, May 2018

Renia draws, after starting radiotherapy

Renia before the operation, cheers his brother's team

Renia in the garden, 2015

The disease changed Renata's life. But we will not give up.
It will be as before. There will be travels, animals, carefree.


POLISH


"Nasza Córeczka Renia Zając ma osiem lat i jest najdzielniejszą wojowniczką jaką znamy. Wydaje się, że wszystko, co niemożliwe uderza właśnie w Renatkę. Od stycznia 2018 w Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie walczy z rakiem mózgu - rdzeniakiem. Obecnie Renia  jest po operacji usunięcia guza z mózgu, zakończyła czteromiesieczny blok chemioterapii, miała 31 naswietlań głowy i kregoslupa na oddziale radioterapii. Przed nią rok leczenia w cyklach tygodniowych chemioterapia przeznaczona dla guzow mozgu wysokiego ryzyka. Renia jest świadoma tego, co się z nia dzieje. Niestety, po operacji zaburzone zostaly funkcje ruchowe i oddechowe. Rehabilitujemy ją intensywnie zeby mogla chodzic i mówić. 


Wiemy już, że walka o powrót do zdrowia i sprawności Renatki będzie kosztowna. Na jej leczenie oddamy każdy grosz i będziemy szukać najlepszych specjalistów. Wiemy też, że możemy poprosić Was, Przyjaciół, o finansowe wsparcie 1%, który odpisujecie składając zeznanie podatkowe. Jeżeli więc nie macie potrzeby oddania go swoim bliskim, prosimy, przekażcie go na leczenie i rehabilitację naszej córeczki."

Pół roku temu...


Pół roku temu Renia nie potrzebowała własnej strony na Facebook’u – miała na to jeszcze mnóstwo czasu. Pół roku temu pędziliśmy karetką do szpitala ze strasznym rozpoznaniem. Guz w mózgu, operacyjny, duży, wymagający natychmiastowego zabiegu. Pół roku temu biegała i skakała na oddziale neurochirurgicznym USDw Krakowie i w niczym nie przypominała chorego dziecka, wszędzie było jej pełno.

Pół roku temu trzymając Renatę za rękę odprowadziliśmy ją na operację. Płakała nie wiedząc, dlaczego musi iść na zabieg skoro oprócz bólów głowy i wymiotów nic jej nie jest. Wiedząc, że to nie jest prosty zabieg, spodziewaliśmy się, że może długo przychodzić do siebie. Po raz kolejny życie zadrwiło z nas.

Renia przez półtora miesiąca leżała na oddziale intensywnej terapii. Była świadoma, ale nie ruszała rękami, nogami, nie mogła wstać z łóżka. Przestała połykać, odkrztuszać i samodzielnie oddychać. Prawdopodobnie w wyniku intubacji i ekstubacji uszkodzony został fałd głosowy. To wszystko powodowało, że terminowość następnego etapu leczenia mogła zostać zagrożona. A terminowość leczenia w tym przypadku jest mega ważna. Wyraziliśmy zgodę na wykonanie tracheotomii. I tutaj znowu cios. Niewłaściwie dobrany rozmiar rurki, pech lub możliwe w medycynie komplikacje spowodowały, że w drugiej dobie po zabiegu rurka przemieściła się wywołując odmę i bradykardię. Renatę reanimowano. Szczęśliwie, ale to wywołało kolejne problemy zdrowotne i na pewno wydłużyło czas powrotu do zdrowia.

Pierwszy z czterech bloków chemii Renata przyjęła w izolatce na Intensywnej Terapii. Potem zeszła na oddział onkologiczny. Teraz kończy się trzeci etap leczenia – radioterapia. 6 tygodni naświetlań głowy i kręgosłupa. A potem czwarty etap – chemioterapia podtrzymująca składająca się z 8 bloków. Jeszcze rok. Rok dla takiego dzieciaka jest niewyobrażalnym okresem czasu. Optymistycznie patrząc, walka z rakiem potrwa półtora roku. Na razie nasza córka do szkoły pewnie nie wróci, ale walczymy żeby wróciła do zdrowia. Walczymy z pomocą mnóstwa ludzi. Z Przemyśla, Krakowa, Warszawy, Londynu. Krok po kroku toczymy bój o każdy samodzielny krok, samodzielny kęs jedzenia, o dźwięk, słowo… Żeby ułatwić Reni oddychanie wykonano tracheotomię. Głos Reni słyszeliśmy ostatni raz pół roku temu. Ale Renia się nie poddaje. Ćwiczy, codziennie, z większą determinacją. Intensywniej. Patrzymy na nią i też się nie poddajemy. Czekamy z niecierpliwością na chwilę, gdy ta cholerna rurka pójdzie precz. Czekamy na moment, gdy mięśnie zaczną przypominać sobie dawne czasy i Renata zacznie chodzić, biegać, skakać. Zawsze było jej pełno, w ogrodzie, na drzewach, jeździła konno, pokonywała trasy w górach, włóczyła się z nami po świecie jak prawdziwy nomada. Teraz pokonuje bariery rzucone przez życie.

Renatę czekają kolejne, coraz trudniejsze boje. Ale tę drogę mamy nadzieję pokonać. Większość trudów Renia będzie musiała przejść sama. I robi to! My możemy być obok, wspierać, szeptać słowa otuchy, pobudzać do działania. Będziemy obok Niej.

Pewnego dnia obudzimy się z tego koszmaru.


Renatka potrzebuje Waszej pomocy, aby wygrać tę nierówną walkę o życie.

KONTACT:
Tomasz Zając. e-mail: zajac.it@gmail.com

www.facebook.com/reniawalczyzrakiem


Aby przekazać 1% podatku przez Fundację Dzieciom.pl należy podać:

KRS: 0000037904
Cel szczegółowy 1%: 33202 ZAJĄC RENATA

Prosimy również o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.

Fundacja Dzieciom / Zając Renata
http://dzieciom.pl/podopieczni/33202

Darowizny prosimy wpłacać na konto:

FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa
Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994
Tytułem: 33202 Zając Renata – darowizna na pomoc i leczenie